środa, 29 kwietnia 2015

ROK NA BLOGU.

Wow, jak ten czas szybko leci! 
 Pamiętam, jak pierwszy raz poszłam na zdjęcia...


--- (link do posta )
   Tsssa.. Te zdjęcia nie były jakieś super. No, ale każdy musi jakoś zacząć, prawda? :)
 


  Z początku prowadzenia bloga zamierzałam dodawać posty codziennie... Nie pykło heh  (link do posta )


 Tak szczerze mówiąc to dokładnie nie wiem czemu zaczęłam to robić. Duży wkład do tego miała Laura ( Pozdrawiam <3 link do bloga Laury ) Choć wiele pomógł też YT. Z początku nie traktowałam tego w ogóle na poważnie. Chodziłam na zdjęcia często z nudów, albo w zamian spaceru z psem, nie wspominając nic o obróbce.



Długo szukałam tego, co chciałabym robić na blogu. To miał być pamiętnik, dziennik, przewodnik? Nie wiedziałam. I chyba dlatego panował na nim "misz-masz"


link do posta) ---> Ten post był w pewnym sensie zmianą. Wtedy (tak mi się wydaje) Po raz pierwszy odważyłam się sięgnąć po lustrzankę rodziców. Eh. Nie polubiłam się z nią xD


  (link do posta ) To ognisko miało bardzo duży wpływ. Właśnie na nim mój wujek (Pozdrawiam :)) zauważył, że robię zdjęcia. Trochę się tym zainteresował i opowiadał mi o fotografii, cały czas przekonując mnie do lustrzanki. Oczywiście, uparta ja uciążliwie przekonywałam go, że mój Nikon 1 S1 jest o wiele lepszy (hmm.).
 Wujek miał rację. Ale nadal uważam, że dobrze zrobiłam. Dobrze, że od razu nie wzięłam lustrzanki.
  To w Nikonie 1 dowiedziałam się, jakie zdjęcia są super, i nie dałabym rady z lustrzanką. Zniechęciłaby mnie.


link do posta) I jest! W końcu! Pierwsza współpraca z ludźmi na zdjęciach! 
Baaaardzo dziękuję Agacie za tą sesję! <3 (Nadal lubię to zdjęcie :))


(link do posta ) I... Wesele! Mały przełom, zaczynałam się przekonywać do lustrzanki :)


(link do posta ) Pierwsza sesja z Izą <3 ( Tęsknie, baardzo :()



 (link do postu )
 I jest! Pierwsza współpraca z Anią. To był dobry początek :D Ta sesja mnie mocno zmotywowała do dalszej pracy. Dużo nowych wyświetleń na blogu, miłe komentarze... (z resztą... Ten post jest jednym z popularniejszych na moim blogu! :)) Byłam dumna :D




 ---sesja z Natalką... link do sesji

 -- i Laurą... link

W międzyczasie założyłam FANPAGE na Facebook Klik .


-- Pierwsze "manuale" xD



Zaczynałam używać lustrzanki. Bardzo podobało mi się to, że miałam o wiele więcej możliwości niż z Nikonem 1. Ale zniechęcało mnie to, że z nią nie ma takiego sobie, prościutkiego pstrykupstryku. 


 I kolejna współpraca z Laurą <3 link


   link


I najpopularniejszy post: PODSUMOWANIE ROKU 2014. LINK
   
  Ważne wydarzenie: obiektyw. Moją SIGMĘ WSPANIAŁĄ dostałam od rodziców na  święta (bardzobardzobardzobardzobardzo dziękuję! <3) 

Post, z chyba największą liczbą komentarzy (a komentarze baaardzo motywują) klik







 I tak doszliśmy to teraźniejszości. W tej chwili:
  • Jest 6 455 wyświetleń,
  • 59 postów,
  • 139 komentarzy.
Wow. Na prawdę dziękuję


6 komentarzy:

  1. jej! jak ten czas szybko mija. widac jak rozwinelas sie fotograficznie podczas tego roku. gratuuuuuulacje! to my dziekujemy tobie ❤👍👏

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki śliczny blog, i zdjęcia! Gratuluję tylu
    wyświetleń :*
    http://caroline369.blogspot.com
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj kochana! Od samego poczatku bede szczera. Przejrzałam wszystkie twoje zdjecia i przyznam ze widze w tobie potencjał! :) Jedne sa tak swietne ze nie mozna od nich oderwac oczu, a inne sa takie zwyczajne. Teraz powiedz mi tylko jak dlugo poznajesz sie z fotografia? :)
    Ogolnie mowiąc naprawde zdjecia mi sie podobają i błagam cie cwicz cwicz i cwicz! Jako fotograf chyba sama wiesz ze trzeba robic jak najwiecej zdjec i fajnie ze probujesz wspolpracować z ludzmi, bo tak wlasciwie fotografowanie kogoś jest sztuką :)
    czekam na wiecej wiec zaobserwuje twojego bloga :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mala dawke fotografii do mnie. Licze rowniez na twoją szczera opinie :)
    Buziaki!

    ----Poznaj mój świat fotografii----

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z fotografią? Hmm. Chyba odkąd kupiłam Nikona, czyli jakoś w ferie 2014. Co prawda lustrzanka była u mnie w domu dużo wcześniej, ale zawsze to był "aparat taty" i raczej po nią nie sięgałam :)
      Dobrze, rzeczywiście, widać (ale to chyba tak jest ze wszystkim), że im więcej się ćwiczy tym wychodzi lepiej :)

      Dziękuję bardzo za szczerą opinię, na pewno zajrzę na twojego bloga :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń